Człowiek i jego tajemnica. 11 Niedziela zwykła.

334

A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą. Na to Jezus rzekł do niego: Szymonie, mam ci coś powiedzieć. On rzekł: Powiedz, Nauczycielu! Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował? Szymon odpowiedział: Sądzę, że ten, któremu więcej darował. On mu rzekł: Słusznie osądziłeś. Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje. Do niej zaś rzekł: Twoje grzechy są odpuszczone. Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza? On zaś rzekł do kobiety: Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju! Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.

Kiedyś, jeden z księży opowiedział mi taką historię:

„Miałem w parafii kobietę, która od wielu lat żyła w konkubinacie z mężczyzną, który był alkoholikiem. Ludzie pogardzali nią. Widziałem ją w każdą niedzielę, jak w najciemniejszym zakamarku kościoła słuchała Mszy św., starając się ukryć przed przenikliwymi ludzkimi oczami. Długo trwało, zanim zdecydowałem się ją zagadnąć. Pamiętam, bo powiedziałem: «Pani jeszcze taka młoda, dlaczego pani go nie zostawi? Przecież przepija pieniądze ciężko przez panią zarobione». Spojrzała na mnie wstydliwie, a potem powiedziała: «Proszę księdza nikt o tym nie wie. My już od 10 lat żyjemy jak brat z siostrą. Mogłabym go opuścić w każdej chwili, ale on jest już jak dziecko. Muszę go myć, wycierać, prać jego zbrudzoną bieliznę. Gdybym go opuściła, zginąłby jak ostatni nędzarz. Robię to, aby odpokutować, za ten czas, kiedy żyliśmy w grzechu». Odeszła jakby zawstydzona swoim wyznaniem. Od tamtego spotkania patrzyłem na nią innymi oczami. Ludzie dalej uważali ją za ladacznicę i kobietę upadłą”.

Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje. Do niej zaś rzekł: Twoje grzechy są odpuszczone.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s