Najprościej wypowiedzieć wojnę… 20 Niedziela zwykła

stokrotki

Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Ksiądz kapelan odwiedził drużynę piłkarzy przed meczem. – Będę się modlił o wasze zwycięstwo – zapewnił. – Nie trzeba – odpowiedział na to kapitan drużyny. – Jeśli Bóg chce naszego zwycięstwa, księdza modlitwa jest niepotrzebna, a jeśli przegranej – daremna. – W takim razie wyślijcie na boisko połowę drużyny – odpowiedział ksiądz. – Jeśli Bóg chce waszego zwycięstwa dadzą sobie radę z przeciwnikiem, a jeśli przeznaczył wam klęskę – nie poradzi na to nawet pełny, najlepszy skład.

Trudne jest życie proroka, o czym przekonaliśmy słuchając dzisiaj pierwszego czytania. Nie łatwe też jest jego zadanie. Zadaniem proroka jest zwracać uwagę, napominać, a dla człowieka słuchać napomnień, wskazówek, to wcale nie taka prosta sprawa. Dlaczego ktoś ma mi mówić, co ja mam robić? On mnie napomina, a wcale nie jest lepszy ode mnie. Wszyscy jesteśmy grzeszni i wszyscy popełniamy grzechy. Ale potrzeba nam proroków, by byli dla nas przynajmniej wyrzutem sumienia. A to już dużo, bo to prowadzi do refleksji, do pewnych osobistych przemyśleń. Prorok ma świadomość, że nie ma być lubiany, podziwiany, ma tylko mówić: „uważaj, bo źle robisz, to nie tak, spróbuj inaczej”. Taka była rola proroków w Starym Testamencie i taka jest rola współczesnych proroków.

Pewien mężczyzna chciał mieć przed domem piękny trawnik. Przez rok karczował tę część działki, gołymi rękami wyrywał chwasty, niwelował teren, przekopywał, przeorywał, spulchniał i grabił. Wreszcie kupił nasiona trawy i obsiał nimi swoje poletko. Doglądał zasiewu, podlewał – przy upalnej pogodzie nawet kilka razy na dzień, odpędzał ptactwo, które mogło wydziobać ziarenka. Ziarenka wykiełkowały, kiełki się zazieleniły, i z dnia na dzień coraz odważniej wznosiły się ku niebu. Teraz właściciel trawnika pomyślał o tym, że trawnik trzeba będzie pielęgnować, wyrównywać, przycinać. Doczekał się jednak niespodzianki. Pewnego ranka, gdy wyszedł przed dom i spojrzał na trawnik, z wrażenia omal nie usiadł na progu: trawnik pokrył się białymi kwiatkami setek, a może i tysięcy stokrotek. Mężczyzna natychmiast wypowiedział wojnę małym kwiatkom: wyrywał je, wycinał nożyczkami, albo ostrym nożem, ukręcał białe łebki z żółtym oczkiem w środku. Ale kwiatki tak łatwo się nie poddawały. Unicestwione w jednym miejscu, w innym pojawiały się w zdwojonej liczbie nazajutrz. Cóż było robić? Pozostało tylko pożalić się redakcji prenumerowanego od lat poradnika ogrodniczego. Opisał swój problem i wkrótce otrzymał odpowiedź: „Szanowny panie, proszę w dogodnej porze położyć się na trawniku i przez co najmniej pół godziny uporczywie wpatrywać w wybraną stokrotkę. Czynność tę należy powtarzać trzy razy dziennie przez tydzień. Może to sprawić, że ujrzy pan wreszcie piękno stokrotki i po prostu ją pokocha”.

Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i bardzo pragnę, aby on już zapłonął. Tyle jest niezgody: syn przeciw ojcu, matka przeciw córce, teściowa przeciw synowej… A gdyby tak mieć czas, usiąść, przyjrzeć i przysłuchać się sobie, choćby pół godziny dziennie, może udałoby się pokochać? Zobaczyć, że to, co nas denerwuje w drugim człowieku, wcale nie jest powodem do wszczynania sporu, kłótni, wojny… Módlmy się dziś do Pana, aby otwierał nasze uszy na głos mówiących dziś do nas proroków i otwierał nasze oczy, aby potrafiły one dostrzec ukryte piękno w drugim człowieku.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Najprościej wypowiedzieć wojnę… 20 Niedziela zwykła

  1. Proroków to raczej słuchać nie warto, oni umieją tylko straszyć. Księży – także, oni tylko za prorokami powtarzają i straszą wraz z nimi. Jezusa warto i trzeba, ponieważ prorocy Go nie znają i chociaż kapłani „używają” Go instrumentalnie…
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s