Pasyjne 2. Żal za grzechy.

W 18 rozdziale Ewangelii według św. Łukasza czytamy takie słowa: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten”.

Siostry i Bracia. Kolejne nasze wielkopostne rozważanie będzie poświęcone drugiemu warunkowi dobrej spowiedzi świętej, a jak wszyscy wiemy, jest to żal za grzechy. Dobrze przeżyty rachunek sumienia powinien nas doprowadzić do żalu za grzechy, do skruchy. To jedno słowo już nam wiele tłumaczy, skrucha – skruszyć nasze twarde serca.

Wydawać by się mogło rzeczą oczywistą, że do spowiedzi świętej nikt z nas nie przychodzi po to, by się czymkolwiek chwalić. Nie chwalimy się w konfesjonale naszymi sukcesami czy osiągnięciami, ale powierzamy Panu Bogu nasze upadki, grzechy. Nie dziękujemy też za grzechy. Chociaż pewnie każdy spowiednik, przynajmniej raz w swoim życiu słyszał już taką formułę: więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie dziękuję… Może to wskutek roztargnienia penitenta. Katechizm Kościoła katolickiego przypomina nam o tym, że do ważności spowiedzi świętej potrzebny jest żal za grzechy. Spowiednik może nam podpowiedzieć: a teraz żałuj za swoje grzechy.

Zdarza się tak, że ktoś mówi: Ale proszę księdza, ja nie potrafię żałować. Ja wiem, że to co robię jest grzechem, ale to jest tak przyjemne, to jest tak dobre, że ja nie potrafię za to żałować. Co mam zrobić? Posłużę się przykładem, który wydaje mi się bardzo dobrze to tłumaczyć. Wyobraźmy sobie chłopaka, który czeka na swoją dziewczynę. Ma do niego przyjechać, jedzie autobusem, o 15 będzie na dworcu. Więc o 14 chłopak zaczyna się szykować, sprzątać mieszkanie. I nagle dzwoni telefon. Słuchaj, coś pomieszałam, jest 14:15, a ja już jestem na dworcu, autobus przyjechał. No więc ten chłopak zbiega szybko na dół do samochodu. Jest bardzo zła pogoda, pada deszcz, jest zimno, wieje wiatr. Więc on jak najszybciej chce ją z tego przystanku autobusowego zabrać, żeby nie mokła, żeby nie marzła. Jedzie bardzo szybko, ma dość spory kawałek do przejechania, na drodze są kałuże. Wjeżdża w kałużę, woda rozchlapuje się na boki, chodnikiem biegnie pies. Cały mokry od wody, od błota. Chłopak popatrzył w lusterko: a tam, to tylko pies, jadę dalej. Wjeżdża w koleją kałużę. Na chodniku stał mężczyzna. Starszy pan w garniturze z parasolem. Mokry od góry do dołu, oblany tą wodą z kałuży. Wygraża, coś tam krzyczy. Chłopak spogląda w lusterko: a tam, obcy facet, trudno, spieszę się po moją ukochaną dziewczynę. Dojeżdża na przystanek, widzi ją z daleka. Piękna dziewczyna, pięknie ubrana. Szybko podjeżdża i wjeżdża w kałużę tuż przed tą swoją dziewczyną. Ochlapuje ją wodą i błotem z góry na dół. Co robi? Wybiega z samochodu, przeprasza ją. Wyciąga jakiś koc, owija ją tym kocem. Kochanie, naprawdę bardzo, bardzo przepraszam, nie chciałem. Zobaczcie, zrobił 3 razy to samo. Ochlapał kogoś. Natomiast, żałował tylko wtedy, kiedy zrobił to osobie, którą kocha.

Dlatego – moi drodzy – postawa żalu za grzechy będzie też zależała od mojej relacji z Panem Bogiem. Jeśli Bóg jest dla mnie jak pies, czy jest dla mnie jak obcy mężczyzna, powiem: trudno, niech cierpi, jego sprawa. Ale jeśli go kocham, to będę żałował, że go ochlapałem moim grzechem, nawet jeśli trudno mi żałować samego grzechu. I wobec drugiego człowieka też powinniśmy mieć podobnie. Nawet na zasadzie podobnej do przytoczonego przykładu, patrzymy na kogoś komu coś zniszczyliśmy, może to było jego odświętne ubranie na które długi czas odkładał, wreszcie je sobie kupił, chciał się nim pocieszyć. Zniszczyliśmy komuś ogrodzenie, np. bramkę. Ten ktoś może planował kupić coś swoim dzieciom, a teraz będzie musiał te pieniądze przeznaczyć dla spawacza, który ją pospawa. Ten żal za grzechy powinien się nam pojawić z takiego ludzkiego odruchu serca. Jest mi naprawdę przykro, że tak powiedziałem, zrobiłem drugiemu człowiekowi, a przez to Panu Bogu. Czasem wymaga to zadośćuczynienia, ale o tym powiemy w swoim czasie.

Do dobrego żalu za grzechy człowiek dorasta razem z dorastaniem relacji z Panem Bogiem. Pamiętam, mojego kolegę z podstawówki któremu zdarzało się czasem rozrabiać i jego rodzice byli wzywani do szkoły przez wychowawczynię. I pamiętam, że kiedy wracaliśmy do domu po lekcjach, to towarzyszył mu wielki żal, ale dlatego bo wiedział, że w domu czeka go kara. Żałował ze strachu przed karą. Natomiast kiedy byliśmy już w 8 klasie zrozumiał, że jego rodzice wcale nie mają przyjemności w tym, że muszą go ukarać i że wcale nie cieszą się z tego, że słyszą od innych, że ich syn się źle zachowuje. Bo jak sam mówił kiedy był mały to myślał, że rodzice i nauczyciele, to jest jedna szajka, której zależy żeby go na czymś złapać. Natomiast doszło do niego z czasem, że rodzicom jest przykro. I wtedy starał się unikać takich sytuacji, bo wiedział, że to ich boli, a przecież on ich kocha. I podobnie jest w naszej relacji do Pana Boga. Pan Bóg nie czyha na nasze grzechy, żeby nas ukarać. Pan Bóg nas kocha, ale miłość jest pełna wtedy, gdy jest odwzajemniona.

I w tym kontekście, to warto przypomnieć katechizmową prawdę, że żal za grzechy dzielimy na: doskonały i niedoskonały, a kryterium rozróżnienia stanowi motyw, dla którego żałujemy za zło, czy żałujemy z miłości do Boga, czy ze strachu przed karą, potępieniem, piekłem.

Moi drodzy. Jeżeli żałujemy z miłości do Boga – miłości, na którą odpowiedzieliśmy swoją niewłaściwą postawą – to mamy do czynienia z żalem doskonałym.  Jeżeli natomiast żałujemy jedynie ze strachu przed karą Bożą, która spotka nas, gdybyśmy nie żałowali – wtedy mamy do czynienia z żalem niedoskonałym. Przypomnę w tym momencie, że akt żalu doskonałego, a więc tego podjętego z wyższej motywacji, w przypadku obiektywnej całkowitej niemożliwości przystąpienia do Sakramentu Pokuty w niebezpieczeństwie śmierci – zastępuje ten Sakrament i gładzi nasze grzechy. Naturalnie, po ustaniu niebezpieczeństwa śmierci, trzeba jednak do Spowiedzi przystąpić, ale w takiej sytuacji ekstremalnej należy z możliwości takiej skorzystać.

Przykładem takiego żalu doskonałego jest w Ewangelii postawa nawróconej grzesznicy, która łzami obmyła stopy Jezusa, a następnie namaściła je olejkiem. Przykładem żalu niedoskonałego jest żal syna marnotrawnego, który wrócił do ojca, gdyż cierpiał głód i niedostatek.

Czy żałować za wszystkie grzechy, czy tylko te najcięższe? Za ten grzech żałuję, a za ten nie. Za ten żałuję tak w 40 %, a za ten w 60 %. Ktoś powie, no żałuję bo tak trzeba powiedzieć na zakończenie spowiedzi. Powiedzieć tak, żeby nic z tego nie wynikało. To tak jak powiedzieć w wyznaniu grzechów: pierwsze przykazanie nie, drugie tak, z trzeciego trochę, czwarte czasem… Kiedyś sąd wydał wyrok i nakazał pewnej osobie by publicznie przed całym sądem powiedziała, że Pan Kowalski „nie jest złodziejem”. Zatem osoba ta wstała i mówi: „Pan Kowalski nie jest złodziejem?” I ze stwierdzenia wyszło pytanie. Słowa sądu, a muzyka nasza. Podobnie może być z naszym żalem za grzechy. Tak nam się powie, że grzechów więcej nie pamiętam, za wszystkie żałuję. Ale w duszy myślimy, ale dopiekłam mojej sąsiadce, bo jak się ta plotka rozejdzie to będzie ciekawie, należało się jej, pokazałem mu kto tu ma władzę…

I na koniec. Co nam pomaga w wzbudzeniu sobie żalu? Jest rzeczą wiadomą, że nie wzbudzi szczerego żalu ten, kto tylko przeczyta modlitwę z książki. Żal trzeba przeżyć w głębi swojej duszy. Spojrzyj więc na chwilę na wizerunek Ukrzyżowanego Pana Jezusa, każdy w domu przecież ma krzyż, krzyżyk, weź do ręki i swoimi słowami przeproś Go za grzechy, które popełniłeś. Powiedz Mu, że mimo swoich grzechów, ponad wszystko Go kochasz. Choćby krótko, jednym zdaniem: Boże bądź miłościw mnie grzesznemu, bo mimo mojego grzechu, kocham Cię całym sercem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s