Wielki Piątek

Siostry i Bracia. Rozpoczynając dziś tę świętą liturgię kapłan pada na twarz przed ołtarzem. To na znak całkowitego uniżenia przed tą tajemnicą, która dokonała się w Wielki Piątek, gdy człowiek przygotował krzyż dla swojego Zbawiciela. Prorok Izajasz w pierwszym czytaniu przypomniał nam o wielkim wyniszczeniu Mesjasza Syna Bożego. Jak wielu osłupiało na Jego widok – tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi. Czytana przed chwilą Męka Pańska przypomina nam wydarzenia sprzed prawie 2000 lat. Wszystko to w cieniu krzyża.

Liturgia Wielkiego Piątku, to zatem liturgia dotknięcia Bożych ran, liturgia zrozumienia, że w ten krzyż jest wbity i mój gwóźdź. Zobaczyć Chrystusa, który umiera dla mnie – oto nastawienie odpowiednie dla dzisiejszego dnia. Kto patrzy na Jezusa dziś z wiarą i adoracją, ten dostrzega miłość zwyciężającą zło. Zło dobrem zwyciężaj! – napominał błogosławiony ksiądz Jerzy.

Na krzyżu dokonał się sąd nad światem, ale na krzyżu też zajaśniała potęga Chrystusa ukrzyżowanego. Z wysokości krzyża Bóg przemówił i każdego dnia przemawia, że nikt nie ma większej miłości nad tę, jeśli ktoś życie swoje oddaje za swoich przyjaciół.

Pamiętamy pytanie, jakie zadał Pan Jezus Apostołom w Wielki Czwartek, kiedy umył im nogi: „Czy rozumiecie co wam uczyniłem?” Dziś, kiedy pochylamy się nad tajemnicą krzyża, Chrystusowej męki i śmierci, Chrystus jakby powtarza i dziś w Wielki Piątek swoje pytanie: Czy rozumiecie, co dla was uczyniłem?

Dziś mamy okazję, żeby zobaczyć z bardzo bliska krzyż. Czy potrafimy go uczcić na co dzień, w naszym życiu, nie tylko w Wielki Piątek?  Dlaczego krzyż jest zawieszony w szkole, w urzędzie w miejscu pracy? Jeśli cię ktoś o to zapyta: dlaczego, to nie mów: bo ktoś wcześniej zawiesił, bo on tu już był zawieszony zanim ja tu przyszedłem. Bądź prawdziwym chrześcijaninem (nie tylko dziś w Wielki Piątek i to w Kościele) Bądź prawdziwym chrześcijaninem i powiedz: bo, to drzewo krzyża na którym zawisło zbawienie świata. Na nim został ukrzyżowany mój Zbawiciel. Potrafił byś tak powiedzieć?

Dziś po zakończonej liturgii, gdy krzyż będzie wystawiony do adoracji, nie śpiesz się. Uklęknij przed krzyżem. To wyjątkowy dzień w którym nie trzeba się śpieszyć. Następnie w geście adoracji całując rany Chrystusa, powiedz w swojej duszy, pochylając się nad krzyżem: Jezu, zmiłuj się nade mną. Nie zmarnuj tego Wielkiego Piątku. Być może jest to dla ciebie jedyna okazja w ciągu roku, by dotknąć krzyża, by go nabożnie ucałować. Ale zastanów się nad tym gestem głębiej. Słyszeliśmy w czytanej Męce Pańskiej, że jeden z uczniów Chrystusa, wydał go wrogom właśnie takim pocałunkiem. Czy to, że dziś ucałujesz Chrystusa, nie zaowocuje tym, że za kilka dni go wydasz? Gdy wrócisz do pracy, do znajomych, do swoich obowiązków. Jezus dziś zapyta ciebie: Pocałunkiem wydajesz Syna Bożego?

Potęga krzyża Chrystusowego. To nie są dwa drewienka, to jest narzędzie naszego zbawienia. Jak już nic nie pomaga w czasie egzorcyzmu osobie opętanej, to pokazuje się krzyż. Najpotężniejsza broń, bo na drzewie krzyża Chrystus zwyciężył. Ile razy przechodzimy obok różnych krzyży, a nawet nie popatrzymy na nie. Ile krzyży mijamy każdego dnia i nie robi to na nas wrażenia. Spowszedniał nam już ten znak. Ile razy przechodzimy obok krzyży na wieżach w naszym kościele nawet nie podnosząc na nie oczu, przechodzimy jak obok warzywniaka, czy przystanku autobusowego, nie robi to na nas wrażenia.

Gdy wrócisz do domu, popatrz przez chwilę na krzyż na ścianie, czy na biurku. Popatrz, ale tak inaczej, jak na zdjęcie kogoś bardzo bliskiego, przytul i ucałuj ze czcią krzyż. A może będziesz na tyle odważny / odważna, aby w domu upaść na twarz, na chwilę przed krzyżem. Jeśli nie dziś, bo wstydzisz się zrobić tego przed domownikami, to kiedyś w ciszy. I nie tu, nie dziś w kościele, bo to nie chodzi o robienie widowiska. Dziś kapłan upadł na twarz przed ołtarzem, przed krzyżem na początku liturgii w imieniu wszystkich tu obecnych. Popatrz dziś na krzyż, nie na telewizor, masz na niego cały rok. Połóż się przed krzyżem, nie przed telewizorem. Dziś popatrz na krzyż i odpowiedz sobie: czy ci on czasem nie spowszedniał. A może w imię poprawności już go ściągnąłeś ze ściany w swoim domu, ze swojej szyi. Czy krzyż Chrystusa jest dla ciebie powodem chluby? Narzędziem zbawienia? A może ściągnąłeś go ze ściany, czy szyi bo stał się wyrzutem, przypomnieniem, które do czegoś zobowiązuje.

W jednym z zakładów pracy w naszym mieście w czasach jeszcze poprzedniego systemu, pracownicy przyszli z prośbą do dyrektora (pomimo iż był on komunistą i z chrześcijaństwem nie miał nic wspólnego) przyszli z prośbą o możliwość zawieszenia w zakładzie krzyża. Dyrektor odpowiedział tak: Dobrze, ale od dnia w którym zawiesicie na ścianie krzyż przestajecie kraść z zakładu, solidnie wykonujecie swoje obowiązki, przychodzicie punktualnie i nie wychodzicie przed czasem, bo jak nie, to po co ten krzyż na ścianie, jak to i tak dla was nic nie znaczy.

Niech ten Wielki Piątek będzie dla każdego z nas okazją do zrozumienia na nowo, czym tak naprawdę jest Chrystusa Krzyż i czy ma on jeszcze w naszym życiu jakieś znaczenie.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Wielki Piątek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s