7 Niedziela Wielkanocna. Pan wśród radości wstępuje do nieba.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

Czterdzieści dni po swoim chwalebnym zmartwychwstaniu, Jezus kolejny raz udaje się ze swoimi uczniami na górę oliwną. Sześć tygodni wcześniej w Wielki Czwartek szedł tam ze smutkiem. Dziś z ogromną radością, która na oczach uczniów przemieni się w wielki triumf. Zostawia obietnicę: obiecuje posłać Ducha Świętego, który doda im wiary i siły na czas głoszenia przez nich Dobrej Nowiny. Unosi się w górę, błogosławi uczniów. To z Jego błogosławieństwem pójdą oni i ich następcy w mocy Ducha Świętego głosić całemu światu Ewangelię.

Zawsze czekam z niecierpliwością na tę dzisiejszą Uroczystość, a szczególnie Ewangelię. Właśnie dziś kapłan w dialogu wprowadzającym do Ewangelii nie zaśpiewa: Słowa Ewangelii według świętego Mateusza, ale: Zakończenie Ewangelii według świętego Mateusza. Świetnie to ujął A. Valensin: Tak skończył się pobyt Chrystusa na ziemi w postaci widzialnej. Z wniebowstąpieniem skończyła się wizyta, którą Bóg złożył ludziom na ziemi.

Gdy Chrystus wstąpił do nieba, Apostołowie z wielką radością wrócili do Jerozolimy. Zamiast się smucić z powodu rozstania, oni wiedzą, że ich Nauczyciel będzie z nimi przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. Zresztą, teraz to już mają pewność, że ich Mistrz jest prawdziwym Bogiem. Jego zmartwychwstanie i Jego wniebowstąpienie, są dla nich oczywistymi dowodami. Zapisuje św. Mateusz, że gdy unosił się do nieba i ich błogosławił, oni oddali Mu pokłon, hołd jako Bogu. Nigdy wcześniej tego wszyscy razem nie czynili.

Zatem, kiedy będziemy dziś śpiewać: Pan wśród radości wstępuje do nieba, to niech cieszy się nasza dusza, nawet niech uśmiech pojawi się na naszej twarzy, bo nasz Zbawiciel wstąpił do nieba, nie bez powodu… 🙂

Reklamy

10 uwag do wpisu “7 Niedziela Wielkanocna. Pan wśród radości wstępuje do nieba.

  1. A.

    Proponuję mały eksperyment: szybki rzut okiem na zabranych w Kościele wiernych, gdy śpiewają te słowa. Obstawiam, że umęczeni, smutni, zmartwieni będą w przewadze.
    A myślę, że to naprawdę nic złego uśmiechnąć się w Kościele, ciepło spojrzeć na bliźniego, ucieszyć się z Dobrej Nowiny. Bóg chce nam podarować nie tylko szczęście wieczne, myślę, że też chętnie patrzy na nas szczęśliwych tutaj, jak cieszą nas Jego dary, jak potrafimy doceniać, to co mamy. Jak dzielimy naszą radość z innymi. 🙂
    ps. Bardzo fajna nowa wersja strony. I to zdjęcie na górze. Doskonale dobrane 🙂 Góry- najpiękniejszy dowód na istnienie Boga! Świetny pomysł (swoją drogą już mnie nosi, żeby gdzieś się wybrać, obudził Ksiądz we mnie tą wielką tęsknotę za górami).
    No i w ogóle bardzo przejrzysta ta nowa strona. Klarowna, uporządkowana, miła dla oka, przyjemna „w obsłudze”. No i zdecydowany plus za wersję mobilną, dużo lepiej się czyta, a przy dzisiejszym braku czasu coraz częściej z niej korzystamy. Tylko jakiś jest mały problem z rozwinięciem menu na górze, właśnie w wersji mobilnej. No i wielkość czcionki lekko przyduża, jak dla starszych Pań, no, ale może one też czytają 😉
    Zdecydowanie dołączam się do gratulacji Farnej 🙂 No i kreatywności gratuluję, wiem jak trudno jest stworzyć dobra stronę internetową.
    Pozdrawiam 🙂

    1. Szanowne Panie 🙂
      A: Czekam na wyniki eksperymentu, choć podejrzewam, że mogą nie wyglądać zbyt optymistycznie 🙂
      EF: Zmiany zawsze powinny być dobre.

      Pozdrawiam niedzielnie
      xM

  2. A.

    Jak u Księdza wyniki eksperymentu? U mnie słabo. Bardzo słabo 😦 Ze swojej, kiepskiej do tego eksperymentu miejscówki, łypnęłam jedynie okiem na najbliższych sąsiadów (tak, żeby nie przeszkadzać i nie rozpraszać innych i siebie) i masakra jakaś. Śpiewają „Pan wśród radości wstępuje do nieba” z minami tak umęczonymi, jakby pole przeorali. Była też grupka, której istnienia nie przewidziałam – znudzeni, śpiewający ziewając. Może to jakiś rodzaj umartwienia, a ja nie rozumiem? OK, nie mogę się nakręcać. Drażnią mnie ostatnio malkontenci, narzekacze, pesymiści. Niektórych próbuję zmieniać, z różnym skutkiem, ale może za bardzo się na nich „uwzięłam”. Dobra, chyba powinnam odpuścić. A może Ksiądz myśli, że możemy coś z tym zrobić?

    Pisząc słucham sobie płyty ks.Kaczkowskiego, takiej dołączonej do książki Dekalog. Świetna. Poczytuję ostatnio jego książki (przyznaję się, że dopiero ostatnio zaczęłam do repertuaru wprowadzać takie=religijne pozycje). „Poznałam” ks.Kaczkowskiego dopiero po jego śmierci, ale naprawdę go lubię. Podziwiam. Szanuję. Za odwagę, której mi brakuje. Za szczerość. Za bezkompromisowość. Za miłość do Boga i ludzi. Za dar umiejętności tłumaczenia rzeczy trudnych w prosty sposób. No i za to genialne poczucie humoru, mimo cierpienia. Może ci pesymiści, których się czepiam, powinni poczytać?
    No to na koniec morał- moje ostatnie odkrycie: książki religijnie nie muszą być nudne. Naprawdę. Mogą nas rozwijać, pomagać nam poznawać siebie. Chyba trzeba tylko wybrać odpowiednio. Nie rzucić się od razu na trudne teologiczne rozprawy. Znaleźć coś dla siebie. Nadal będę szukała.
    Dobrej nocy Księdzu życzę. I optymizmu (choć tego Księdzu chyba nie brakuje) 🙂

    1. Eksperyment wypadł nie najgorzej. Trochę radości było widać na twarzy, bo i fajną melodię wybrał pan organista do psalmu. Więc nawet nie wyglądało to tak źle. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s