Kontakt

Szanowni Państwo.

W sprawach dotyczących wiary, życia, kierownictwa duchowego itp.
proszę skorzystać z poniższego linku:

 Pogotowie duchowe

poczta-systemu-windows-logo-big

Reklamy

9 uwag do wpisu “Kontakt

  1. Janusz Guzik

    Laudetur Iesus Christus!
    Drogi Księże Mariuszu – serdecznie dziękujemy za stałą obecność informacji o Mszy Św. „trydenckiej” na stronie I-Net Parafii (!). Jednak wkradła się mała pomyłka, która może dezorientować wiernych. Otóż Msza ta w naszym kościele odbywa się prócz każdej II niedzieli – nie w każdą IV niedzielę miesiąca, a w każdą ostatnią niedzielę miesiąca 🙂

    Szczęść Boże!
    Janusz Guzik

    12.00

    13.00 w języku łacińskim „trydencka” (II i IV niedziela miesiąca)

    14.00 dla głuchoniemych (I i III niedziela miesiąca)

    15.30

  2. ciekawaprawdy

    Wiem ze pisze tu ze w sprawach wiary nalezy kierowac sie do pogotowia duchowego ale strasznie nie lubie gadac przez telefon i chyba troche sie boje rozmawiac od tak z jakims obcym glosem w sluchawce wole pisac. Nie wiem nawet czy ksiadz odpowie ma moj post albo czy wogole go przeczyta ale od pewnego czasu zastanawia mnie pewien fakt i moze w koncu poznam satysfakcjonujaca mnie odpowiedź na ten temat. Mowa.tu mianowicie o pojęciu zła na świecie z tego co wiem to zło ma byc wynikiem postepowania człowieka jego wolnej woli ktora podarowal ludzkosci Bóg abysmy sami mogli o sobie decydować ale co np ze zlem które nie wynika z naszej wolnej woli, woli czlowieka przecież wolą czlowieka nie jest miec chorobę ktora utrudnia nam zycie ktora jest od urodzenia i nie powstala z winy naszego lekkomyslnego zachowania czy nie dbania o zdrowie. Albo zło jakie niesie ze soba powódź huragan czy tym podobne rzeczy czlowiek przecież nie postanowil sobie ze spadnie grad wielkosci arbuzow i zniszczy mu caly dorobek to zlo naturalne ktore przynosi cierpienie ale mimo danej nam wolnej woli nie jest przez nas kierowane. Rozumiem ze w pewien sposob jest to wynik grzechu pierworodniego skoro wiec kazdy czlowiek jest obarczony grzechem Adama i Ewy to czemu wiec ten a nie inny czlowiek dostal w pakiecie od Boga juz od narodzin niesprawne nogi chore serce czy chorobe skóry w tak waznej kwestii nie mogliśmy sami o sobie zadecydowac nie mielismy wolnej woli a zlo ktore nas spotkalo nie bylo nasza winą

    1. jurek

      @ciekawaprawdy
      mysle, ze tego sie tu na ziemi nie dowiemy. Moze to zabrzmi infantylnie, ale moj Ojciec twierdzi, ze musi byc dobro, ale musi tez byc i zlo. Dla rownowagi. Wyobrazmy sobie, ze panuje tylko dobro, wszyscy jestesmy zdrowi, choroby nie istnieja, nie ma klotni i nieporozumien miedzy ludzmi, nie ma zadnych wojen, wszyscy zyja w dobroci, zgodzie i dostatku. Jak myslisz, co wtedy by bylo? Teoretycznie bylby „Raj” na ziemi! Sama widzisz, ze takie cos jest wprost niemozliwe. Nie jestem zadnym duchownym, po prostu zwyklym czlowiekiem takim jak i Ty. Tez nad tym myslalem. Dlaczego tyle jest zla na swiecie?Jedno jest pewne, nie mozna za to wszystko Pana Boga winic. Oprocz Niego jest tez Szatan czyli Zlo i to jemu mozemy przypisac, to co sie zlego tu na ziemi dzieje. Jezeli jestes osoba wierzaca, to chyba zdajesz sobie z tego dokladnie sprawe. Jezeli jestes osoba wierzaca, to wiesz, ze Bog zeslal swojego Syna, ktory ma nas uwolnic od wszelkiego zla tu na ziemi i zabrac tam gdzie panuje juz tylko dobroc, milosc, gdzie nie ma chorob, wojen i niezgody. Jezeli jestes osoba wierzaca, to wiesz, zycie na ziemi to tylko wstep do tego co dla nas przygotowal Bog. Dlatego musimy wierzyc w to i zyc jak najlepiej potrafimy. A ze zlem trzeba walczyc. Natomiast choroby czy inne ciezkie doswiadczenia musimy z pokora znosic i w zadnym wypadku nie mozemy za to winic Pana Boga. Przeciez Jezus nie powiedzial, ze bedzie lekko: „kto wierzy we mnie niech wezmie swoj krzyz…” Sama widzisz w tych slowach jest zawarte wszystko! Wiem, ze ciezko jest nam, ludziom, takie cos bardzo ciezko zrozumiec, ale wystarczy wierzyc w to co nam Jezus przekazal i zostawil. Ja tez czesto zastanawialem sie jak to bedzie po smierci? Istnieje cos takiego wogole jak dusza? Przeciez jeszcze nikt kto umarl z mojego otoczenia nie przyszedl sie pochwalic, ale tez nie przyszedl sie poskarzyc. Cos w tym jest. I pewnego czasu polecil mi moj brat ksiazke „Wieczna Świadomość – Naukowa wizja Życia po Życiu
      Pim Van Lommel. Moge tylko polecic wszystkim ktorzy watpia w zycie pozagrobowe.I nie tylko tym, po prostu wszystkim wierzacym i niewierzacym. Sam mam ta ksiazke, ale po niemiecku, dlatego bo zyje i mieszkam od 30 prawie lat w Niemczech. W momencie gdy ja przeczytalem, rozwialy sie moje watpliwosci. Sam wystapilem z kosciola katolickiego, ale powodem bylo nie brak wiary, czy watpliwosci.
      Uwazam tylko, ze nie trzeba nalezec „na pismie” do jakielkolwiek organizacji, zeby byc dzieckiem bozym. Wszyscy nimi jestesmy, bez wzgledu na wyznanie czy pochodzenie, albo kolor skory.
      Chetnie nawiazalbym kontakt pisemny z jakims kaplanem katolickim i porozmawiac o doczesnych problemach tego swiata. Moze znajdzie sie jakis duspaszterz ktory chetnie porozmawia. Zadne sekty religijne typu swiadkowie jehowy, albo podobne, NIE interesuja mnie.
      Pozdrawiam
      Jurek

  3. M.B

    HMMM w sumie zajrzałam tu przez jakiś przypadek i tak się zaczęłam zastanawiać jak to jest bo niby jest Bóg i niby jest Szatan są ludzie którzy wierzą w Boga a i Ci którzy wierzą w Szata istnieje zło i dobro niby dla równowagi.Jednak skoro jest Bóg i jest on miłosierny to nasuwa mi się pytanie dlaczego nie którzy mają cały czas pod górkę a dlaczego inni z górki dlaczego Bóg pozwala na prowadzenie wojen dlaczego nie zapanuje na kataklizmami skoro jest on tak bardzo miłosierny.Ja nie jestem osobą która jest zbytnio wierząca i praktykująca od pewnego czasu chyba bardziej szukająca sama nie wiem czego,ale jedno wiem na pewno,że nie uważam iż świadkowi jehowi to sekta chciałabym zobaczyć katolików chodzących po domach i nauczających.Ostatnich czasów np;przez przypadek zobaczyłam w moim dawnym miejscu kościół zielonoświątkowców i w sumie na tyle wzbudził moje zainteresowanie,że postanowiłam kiedyś się tam wybrać.

  4. jurek

    @M.B wydaje mi sie, ze jak dlugo swiat i ludzkosc istnieje, tak dlugo sa pytania i watpliwosci.
    Jestem pewny, ze tak naprawde nikt z ludzi nie bedzie Ci w stanie odpowiedziec na Twoje pytania i watpliwosci. Uwazam, ze nawet Papiez tego tez nie wie. Wszystko co mamy to spuscizna z Biblii. Na niej opiera sie nasza wiara. Punkt. Islam opiera sie na koranie. Zydzi Hindusi Prawoslawni tez maja swoje swiete ksiegi. Pytanie ktora Religia jest ta prawidlowa? My twierdzimy, ze nasza, inni twierdza ze ich.
    Tu mozemy dyskutowac bez konca i tak do niczego nie dojdziemy. Kazdy bedzie mial troche racji.
    Jedno jest pewne, ze nasz czas tu na ziemi jest ograniczony. Kazdy wie, ze zyjemy tu na ziemi przejsciowo. Ludzie zyja, pracuja, gonia za dobytkiem czy majatkiem a zapominaja, ze zycie tu na ziemi nie trwa wiecznie. Zapominaja o smierci.
    Zadajesz sobie pytania? I slusznie, kazdy to robi. Dlaczego jedni maja cale zycie pod gorke a inni odwrotnie. Ciekawe dlaczego tak jest? Czyzby Bog byl za to wszystko odpowiedzialny??
    Odpowiadam NIE. Kiedys w wieku kilkunastu lat zadawalismy na Religii rozne pytania naszemu Katechecie Ojcu Franciszkaninowi, miedzy innymi o egzystencji Boga, skad sie wzial i dlaczego i po co itd itd. I On nie potrafil doslownie odpowiedziec nam na te jakze trudne ale egzystencjalne pytania, ale powiedzial jedno zdanie, ktore mi utkwilo i z ktorym zyje i ktore mi ulatwia to wszystko co sie dzieje w zyciu zrozumiec. A mianowicie powiedzial nam Ojciec Apoloniuszmniej wiecej tak: to wszystko jest Tajemnica, a nam pozostaje Wiara i my powinnismy wierzyc!
    Jakie to jest proste i piekne. Dlatego wierzmy w Boga, wierzmy w zycie wieczne i nie winmy Pana Boga za wszystko co sie dzieje tu na Ziemi.
    Och chyba napisze ksiazke na ten temat. Co w cale nie jest takie latwe.
    Szkoda, ze zaden Duchowny tu sie nie wlaczy do rozmowy.

    Pozdrawiam z Bonn
    jurek

    1. M.B

      Jurek masz racje iż zapominamy o śmierci mi ona przypomniała całkiem boleśnie o swoim istnieniu kiedy okazało się,że zmarła moja 31 letnia Przyjaciółka kiedy okazało się,że nagle jej małe dzieci nie mają mamy.Osobiście dało mi to do myślenia bardzo dużo bo nagle zobaczyłam iż byłam tak zafascynowana swoim stażem iż przychodząc do domu po 8 godz nie miałam czasu na nic szybki obiad później lekcje z moim dziećmi później czas dla nich na np po oglądanie bajek czy pogranie w jakąś grę na koniec kompanie i spanie i tak codziennie od 5 rano nie raz do 24 po to aby udowodnić wszystkim,że ze wszystkim dam sobie radę i nie powiem świetnie mi to wychodziło za pewne nawet byli tacy co w pewien sposób mnie za to chwalili jednak w tej pięknej układance brakowało jednego a mianowicie miłości do moich dzieci.I to nie jest tak iż ja ich nie kocham a o to,że po prostu im jej nie okazywałam i udowodniłam wszystkim w koło,że dam rade po za tymi których naprawdę kocham ponad życie.Co do Książki to napisz może ja po jej przeczytaniu uwierzę w Boga bo jak na razie jestem na etapie praktykująca lecz nie wierząca.Pozdrawiam

  5. Adrianna

    Szczęść Boże,
    Zwracam się do Księdza z bardzo nurtującym mnie pytaniem, chodzi mi mianowicie o mandale. Może pokrótce przedstawię problem. Otóż mandale, jak wiadomo, to rysunki stosowane w buddyzmie do medytacji, stanowią one symbol harmonii i doskonałości, ma ona znaczenie religijne, występują ich różne rodzaje. Moje pytanie jest jednak następujące, czy wykorzystywanie mandali w celach skoncentrowania się, skupienia własnej uwagi, aby łatwiej było się uczyć jest grzechem? Nie są one wykorzystywane w innych celach- oprócz ułatwienie skoncentrowania się , żadna medytacja, okultyzm nie wchodzi w grę. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

    Z Panem Bogiem

  6. Maria

    Adrianno, sama piszesz, ze mandale maja znaczenie religijne. Sa one jednak sprzeczne z nauka katolicka. Po co wiec otwierac furtke zlemu duchowi? Przypomina to czytanie horoskopow dla ,,zabawy”.Czy nie lepiej pomodlic sie do Ducha Swietego i Jego prosic o swiatlo i potrzebne dary , aby nauka stala sie latwiejsza?

  7. Gość

    Jak uporać się z swoją homoseksualnością? Czy to jest bardzo złe? Cała moja rodzina jest bardzo katolicka i nie toleruje takich osób, do których niestety ja się zaliczam. Mężczyźni mnie obrzydzają, nie umiałabym z żadnym stworzyć zdrowej relacji. Co mam z tym zrobić? Mam dosyć takiego życia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s